(Z cyklu: Dziecko mnie niepokoi)
„Córka od razu zdejmuje bluzkę, jeśli ma metkę. Nie pozwala się przytulić, odsuwa się, mówi, że to ją drażni. Mycie głowy to dramat – płacz, krzyk, ucieczka. Czy to możliwe, że aż tak czuje dotyk?”
Tak.
Niektóre dzieci naprawdę czują dotyk zbyt mocno.
To, co dla nas jest neutralne – np. przytulenie, czesanie, ubranie – dla nich może być za intensywne, nieprzyjemne, wręcz bolesne.
I to nie jest przesada. To nadwrażliwość dotykowa.

Co to właściwie znaczy?
Nadwrażliwość dotykowa to sytuacja, gdy ciało dziecka zbyt silnie reaguje na dotyk – nawet ten delikatny i codzienny.
Układ nerwowy nie umie dobrze „odczytać” tych sygnałów – i traktuje je jak coś niebezpiecznego.
Dlatego dziecko się cofa, ucieka, złości, płacze.
To nie kwestia wychowania.
To sposób, w jaki jego ciało odbiera świat.
Jakie sygnały mogą na to wskazywać?
– niechęć do przytulania, głaskania, trzymania za rękę,
– unikanie niektórych ubrań – np. z metkami, sztywnych, zbyt ciasnych,
– niechęć do mycia głowy, obcinania paznokci, smarowania kremem,
– płacz lub krzyk przy czesaniu, dotykaniu twarzy, myciu rąk,
– wycofywanie się z zabaw grupowych – bo jest za blisko, za tłoczno.
Dlaczego tak się dzieje?
– Układ nerwowy działa „na alarmie” – dotyk odbierany jest jako coś nieprzyjemnego, nawet jeśli nie ma zagrożenia.
– Zaburzenia przetwarzania sensorycznego – mózg dziecka ma trudność z porządkowaniem bodźców dotykowych.
– Wzmożone napięcie mięśniowe – ciało jest spięte, więc każdy dotyk „drażni” bardziej.
– Stres, emocje, zmęczenie – mogą nasilać reakcję, choć przyczyna leży głębiej, w układzie nerwowym.
Co możesz zrobić?
– Nie zmuszaj i nie oceniaj
Dziecko naprawdę tego nie udaje. Jeśli mówi: „To mnie drażni” – ono tak właśnie czuje. Nie warto zaprzeczać.
– Zadbaj o przewidywalność
Uprzedzaj: „Zaraz umyjemy włosy. Najpierw poleję ciepłą wodą.” Dzięki temu dziecko może się lepiej przygotować.
– Zaproponuj inny dotyk – głęboki, pewny
Dzieci z nadwrażliwością dotykową lepiej znoszą ucisk niż lekkie muskanie. Możesz je przytulić „mocniej”, otulić kocem, zrobić z niego „naleśnik”.
– Zabawy z różnymi fakturami
Ale bez przymusu. Niech dziecko samo decyduje, czy dotyka palcem, dłonią czy np. patyczkiem. Ważne, żeby miało wybór.
– Skonsultuj się z terapeutą SI
W Domisiowej Chatce przeprowadzamy dokładną diagnozę dotyku – i pokazujemy, jak w prosty sposób w domu wspierać dziecko.
Mamy w zespole świetną terapeutkę SI, która wie, jak pomóc dziecku oswoić ciało – bez strachu, powoli, z wyczuciem.
Dotyk nie powinien boleć
I jeśli Twoje dziecko pokazuje, że go coś drażni – warto to zauważyć.
Nie po to, by szukać problemów, tylko po to, by dać mu ulgę.
Jeśli masz wątpliwości – porozmawiajmy.
Może wystarczy kilka małych zmian w codziennych czynnościach, żeby dziecko poczuło się lepiej w swoim ciele.



