(Z cyklu: Dziecko mnie niepokoi)
„Mój synek ma już cztery miesiące, a wciąż trzyma rączki zaciśnięte w pięści. Tylko czasami rozluźni paluszki, ale zaraz znowu je ściska. Czy to coś, co samo minie?”
To bardzo ważne pytanie.
I warto je zadać, bo dłonie niemowlęcia dużo mówią o jego rozwoju.
Zaciskanie pięści u maluszka nie zawsze oznacza coś złego – ale jeśli utrzymuje się zbyt długo, może być sygnałem, że ciało dziecka potrzebuje wsparcia.

Co dzieje się z dłońmi po urodzeniu?
Noworodek rodzi się z tzw. odruchem chwytnym – to znaczy, że automatycznie zaciska paluszki, gdy coś dotknie jego dłoni.
To zupełnie naturalne.
Ale ten odruch powinien powoli słabnąć, a około 3.–4. miesiąca życia dziecko powinno coraz częściej: – otwierać dłonie,
– wkładać rączki do buzi,
– bawić się palcami,
– oglądać swoje dłonie przed oczami.
Jeśli jednak pięści są cały czas zaciśnięte – to może być znak, że ciało nie radzi sobie z napięciem, albo że odruch nie wygasł tak, jak powinien.
Co może być przyczyną?
– Zbyt duże napięcie mięśniowe (hipertonia) – dziecko zaciska rączki, bo mięśnie są zbyt napięte i trudno je rozluźnić.
– Trudność w rozwoju ruchowym – dziecko nie podpiera się rączkami, nie sięga, nie unosi główki – a dłonie też przez to nie pracują.
– Brak kontaktu z dłońmi – dziecko nie eksploruje rąk, nie patrzy na nie, nie bawi się nimi – to ważna część rozwoju.
– Stres i przeciążenie bodźcami – dziecko może być zbyt pobudzone i zaciska dłonie, by poradzić sobie z nadmiarem wrażeń.
Kiedy warto się zatrzymać?
Zaciskanie pięści może być normalne u młodszych niemowląt.
Ale jeśli: – dziecko ma już ponad 3 miesiące,
– wciąż trzyma pięści przez większość dnia,
– rzadko wkłada rączki do buzi,
– nie podpiera się na rączkach w leżeniu na brzuszku,
– nie interesuje się swoimi dłońmi,
…to znak, że warto się przyjrzeć ciału dziecka z bliska i z troską.
Co możesz zrobić?
– Pozwól dziecku leżeć na brzuszku – kilka razy dziennie
To jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz zrobić dla rozwoju dłoni i całego ciała.
Na początku wystarczy kilka minut – ważna jest regularność.
– Pokazuj rączki, baw się paluszkami, masuj dłonie
Niech dziecko poczuje swoje ciało – powoli, spokojnie, przez dotyk.
– Zabieraj rękawiczki „niedrapki”
Dziecko potrzebuje kontaktu ze swoimi dłońmi – nawet jeśli się czasem podrapie. Tylko w ten sposób jego układ nerwowy „uczy się” dłoni.
– Obserwuj, czy dłonie otwierają się w zabawie, podczas snu, w kontakcie z Tobą
To ważna informacja, którą możesz przekazać fizjoterapeucie.
– Umów się na konsultację, jeśli coś Cię niepokoi
W Domisiowej Chatce przyglądam się nie tylko dłoniom – ale całemu ciału dziecka.
Sprawdzam napięcie mięśniowe, reakcje, sposób poruszania się.
Czasem wystarczy kilka drobnych wskazówek dla rodzica – i ciało maluszka rusza do przodu z zupełnie nową siłą.
Twoja czujność to nie panika
Jeśli widzisz, że coś trwa zbyt długo – masz prawo zapytać.
Nie dlatego, że się boisz, ale dlatego, że chcesz dobrze.
I to już bardzo, bardzo dużo.



