ul. Gałczyńskiego 21, Łuków · parking przy budynkuPon–pt 8:00–18:00 · sob 8:00–15:00 · bez skierowania
Zaburzenia czucia głębokiego u dzieci: objawy i ćwiczenia
Zaburzenia czucia głębokiego u dzieci to trudność z odczuwaniem, gdzie jest własne ciało i z jaką siłą pracują mięśnie. Dziecko, które ich doświadcza, często wpada na meble, przytula za mocno, ciągle skacze albo przeciwnie, jest niezgrabne, szybko się męczy i unika ruchu. Tylko jak to możliwe, że jedno dziecko z tą samą trudnością nie potrafi usiedzieć w miejscu, a drugie najchętniej w ogóle by się nie ruszało?

Rodzice opisują to na wiele sposobów. „Ciągle się o coś obija, ma pełno siniaków.” „Kiedy rysuje, łamie kredki, bo tak mocno naciska.” „Na placu zabaw rzuca się na ziemię, wspina wszędzie i nigdy nie ma dość.” Albo zupełnie odwrotnie: „Jest jakby wiotki, potyka się o własne nogi, na rowerku jeździ, jakby pierwszy raz w życiu.” Często słyszą, że dziecko jest nadpobudliwe, leniwe albo niezdarne. Zanim przyjmiesz którąś z tych etykiet, zobacz, czym jest czucie głębokie i dlaczego tak mocno wpływa na zachowanie.
Czucie głębokie u dzieci: czym jest i do czego służy
Czucie głębokie, nazywane też propriocepcją, to zmysł, dzięki któremu wiemy, jak ułożone jest nasze ciało, nawet z zamkniętymi oczami. Informacje płyną do mózgu z mięśni, ścięgien i stawów. To dzięki nim możemy podnieść kubek z herbatą bez rozlewania, zejść po schodach bez patrzenia pod nogi i pogłaskać kota, a nie go przygnieść. Większość z nas w ogóle nie zauważa, że ten zmysł działa, bo robi to w tle.
U dziecka czucie głębokie rozwija się przez ruch: raczkowanie, wspinanie, pchanie, ciągnięcie, noszenie ciężkich rzeczy i zabawy w siłowanie. Jeśli mózg słabo odbiera sygnały z mięśni i stawów albo nie potrafi ich dobrze uporządkować, mówimy o zaburzeniach czucia głębokiego. To jeden z obszarów, którymi zajmuje się terapia integracji sensorycznej.
Objawy zaburzeń czucia głębokiego, które łatwo pomylić z czymś innym
Pierwsza grupa dzieci szuka mocnych wrażeń. Skaczą na kanapie, wpadają na innych, uwielbiają się siłować, przytulają tak mocno, że aż boli, gryzą rękawy i ołówki, tupią przy chodzeniu, a w nocy lubią spać przygniecione kołdrą. Dorośli widzą w tym nadpobudliwość albo brak wychowania.
Druga grupa wygląda zupełnie inaczej. Dzieci są niezgrabne, potykają się, wylewają napoje, mają kłopot z ubieraniem się, zapinaniem guzików i jazdą na rowerze. Za mocno albo za słabo naciskają kredkę, siedzą rozlane na krześle i szybko się męczą. Ktoś powie o nich: leniwe, niezdarne, „dwie lewe ręce”.
Trzecia grupa to dzieci, u których trudności z ciałem odbijają się na emocjach. Kiedy dziecko nie czuje dobrze swojego ciała, łatwiej się złości, wycofuje albo wybucha w tłoku. O tym połączeniu pisaliśmy szerzej we wpisie Propriocepcja i emocje.
Każda z tych etykiet opisuje zachowanie, ale żadna nie wyjaśnia, dlaczego dwoje dzieci z tym samym kłopotem zachowuje się tak różnie.
Co wpływa na życie dziecka z trudnościami czucia głębokiego
Słabe czucie głębokie widać nie tylko na placu zabaw. W przedszkolu i w szkole dziecko może mieć kłopot z usiedzeniem w ławce, bo ciało ciągle domaga się ruchu, albo z pisaniem, bo nie czuje, z jaką siłą trzymać ołówek. W grupie bywa odrzucane, bo „popycha” innych, choć wcale nie chce nikogo skrzywdzić. W domu przejawia się w bałaganie przy jedzeniu, długim ubieraniu się i zmęczeniu po zwykłym dniu. Z czasem dziecko zaczyna myśleć o sobie, że jest gorsze, i unika zadań, w których czuje się niepewnie.
Dlatego tak ważne jest, żeby nie zatrzymać się na etykiecie. Podczas diagnozy integracji sensorycznej terapeutka obserwuje, jak dziecko skacze, utrzymuje równowagę, naśladuje ułożenie ciała z zamkniętymi oczami, jak mocno ściska przedmioty i jak reaguje na ruch. Rozmawia też z rodzicem o codziennych sytuacjach: o jedzeniu, ubieraniu, zasypianiu i zabawie z innymi dziećmi. Z takiego obrazu wynika, czy chodzi o czucie głębokie, o równowagę, o dotyk, czy o kilka obszarów naraz, a od tego zależy, jak będzie wyglądała terapia.
Czucie głębokie: ćwiczenia dla dzieci, które możesz robić w domu
Czucie głębokie najlepiej wspiera tak zwana ciężka praca, czyli zabawy, w których mięśnie i stawy dostają wyraźny sygnał. Dziecko może pchać wózek z zakupami albo pudło z zabawkami, ciągnąć sanki z rodzeństwem, nosić wodę w konewce, chodzić „na taczkę” na rękach, raczkować przez tunel z koców czy przeciągać linę. Świetnie sprawdza się też wspólne wyrabianie ciasta, ugniatanie masy plastycznej i zawijanie dziecka w koc jak naleśnik. Wiele dzieci uspokaja się pod kołdrą obciążeniową, o której przeczytasz we wpisie Co daje spanie pod kołdrą obciążeniową.
Takie zabawy warto wplatać w codzienność, zwłaszcza przed sytuacjami, które wymagają skupienia, na przykład przed odrabianiem lekcji. Jeśli jednak trudności są wyraźne, utrzymują się albo przeszkadzają dziecku w przedszkolu i szkole, domowe ćwiczenia nie zastąpią diagnozy. Terapeutka integracji sensorycznej sprawdzi, jak dziecko odbiera bodźce z ciała, i dobierze zajęcia do jego potrzeb.
Mózg dostaje za słaby sygnał, więc dziecko go wzmacnia
Wróćmy do pytania z początku. U obu dzieci kłopot jest ten sam: mózg dostaje z mięśni i stawów zbyt słaby albo nieuporządkowany sygnał. Jedno dziecko radzi sobie z tym tak, że szuka mocniejszych wrażeń. Skacze, wpada na ściany i przytula z całej siły, bo dopiero wtedy wyraźnie czuje swoje ciało. Drugie wycofuje się z ruchu, bo każda aktywność kosztuje je więcej wysiłku niż rówieśników i kończy się porażką. Zachowania są odwrotne, a przyczyna wspólna. Dlatego zamiast karać za ciągłe skakanie albo zachęcać na siłę do ruchu, warto dać dziecku to, czego szuka jego ciało.
W Domisiowej Chatce pomagamy dzieciom z zaburzeniami czucia głębokiego w ramach terapii integracji sensorycznej. Diagnoza SI to trzy spotkania i pisemna opinia, a kosztuje 440 zł. Jeśli u Twojego dziecka trudności łączą się z napięciem mięśni albo postawą, pomoże też fizjoterapia dziecięca. Termin ustalisz pod numerem 515 252 262, a jeśli nie odbieramy, bo akurat jesteśmy na zajęciach, wyślij SMS, oddzwonimy.



